Warszawska syrenka

Oceń ten artykuł
(23 głosów)

 

 

Dawno temu, nad brzegiem Wisły, leżała niewielka osada rybacka. Kilka chat strzechą krytych, tu i tam poletko starannie obsadzone, a wokoło las głęboki i trudny do przebycia.

Wśród mieszkańców osady, krążyła legenda o syrenie mieszkającej w wodach Wisły. Ta pół kobieta, pół ryba wynurzała się z głębin i śpiewała tak pięknym głosem, że każdy kto ją usłyszał nie mógł już o niej zapomnieć. Spotkać syrenę nie było łatwo. Mówiono, że śpiewa tylko podczas pełni księżyca, przysiadając na kamieniu nad brzegiem rzeki.

Pewnego dnia w kierunku osady szli trzej rybacy. Wracali z połowu i rozmawiali o tym niezwykłym zjawisku.

- Słyszeliście ją? – zapytał jeden.

- Ja nigdy, ale opowiadał mi dziadek, że razu pewnego wracał z połowu późną już nocą i idąc brzegiem rzeki usłyszał  najpierw cichutko, ale z każdym krokiem coraz wyraźniej, coś jakby śpiew albo nucenie jakiejś nieznanej melodii. A głos, który nucił tą melodię był tak miły dla ucha, że nie mógł przejść obojętnie i musiał zobaczyć jego właścicielkę.

- I zobaczył? – dopytywał się trzeci rybak.

- Podążając za głosem skradał się po cichutku przez zarośla, stawiając uważnie kroki, a gdy już prawie był przy niej, trzasnęła gałązka pod jego stopą, syrena się wystraszyła i wskoczyła do wody. Dziadek zobaczył tylko jej długie piękne włosy i rybi ogon zanurzający się w wodzie.

- A to pech – odpowiedział jeden z rybaków. – Mógł ją przecież złapać.

- Ale po co? – zdziwił się drugi.

- Noo, na przykład mogłaby mu śpiewać co wieczór, albo mógłby ją sprzedać na dwór i zarobić mnóstwo złota.

- Dobry pomysł – podchwycił trzeci rybak. – Złapmy syrenę i sprzedajmy ją księciu, a za zarobione pieniądze będziemy żyli dostatnio do końca życia.

- Pełnia księżyca będzie jutrzejszej nocy – dodał pierwszy rybak. – Syrenę złapiemy w sieć, trzeba tylko przygotować odpowiednio dużą, żeby się zmieściła. Pójdziemy nad rzekę wieczorem i zaczekamy, aż się pojawi.

- Ustalone – potwierdzili pozostali i rozeszli się do swoich domostw.

Następnego dnia pod wieczór, tak jak ustalili poszli nad rzekę i ukryli się w zaroślach. Wieczór im się dłużył i nie mogli się doczekać, aż syrena się pojawi. Słońce zniknęło za wysokimi drzewami, a na niebie pojawiła się okrągła tarcza księżyca.

Syrena się wciąż nie pojawiała. Rybacy byli coraz bardziej zniecierpliwieni i zniechęceni.

- Eeee, głupot nam się zachciało – powiedział jeden. – Chodźmy lepiej do domu zamiast tu sterczeć nad tą wodą.

- Ciii – uciszył go drugi. – Poczekajmy jeszcze.

Uciszyli się więc i w ukryciu czekali nadal. Szum płynącej wody i szelest lasu kołysał ich łagodnie.

- Młody, nie śpij – jeden z rybaków szturchnął najmłodszego, gdy temu oczy przymknęły się trochę zbyt długo.

- Nie śpię tylko marzę o pięknej pieśni, która płynie do mnie po wodzie.

- Ciii, słyszycie? – poderwał się trzeci z rybaków. – To nie szum wody tylko cicha pieśń syreny.

Ruszyli w górę rzeki, gdyż z tamtej strony płynęła melodia. Podeszli kilka kroków i już wyraźnie słyszeli piękny śpiew syreny. Stali zauroczeni jej miękkim głosem, wsłuchiwali się w każdy dźwięk melodii, który do nich docierał.

W pewnym momencie najstarszy z rybaków wyciągnął z kieszeni wosk i podał do pozostałym.

- Zatkajcie sobie tym uszy – powiedział.

Gdy to uczynili i nie słyszeli już pieśni syreny, wzięli do ręki sieć i cicho podeszli bliżej. Sprawnie zarzucili sieć na syrenę, skrępowali ją i zanieśli do wioski. Ponieważ była noc i nie mogli pójść do księcia z syreną, ustalili, że będą przy niej czuwać na zmianę, aż do rana.

Pierwszy na straży stanął najmłodszy rybak. Siedział i przyglądał się położonej w kącie syrenie. W pewnym momencie zauważył, że syrena porusza ustami. Chciał usłyszeć co mówi i wyjął wosk z uszu.

- Wypuść mnie proszę – odezwała się syrena. – Moim domem jest rzeka, a nie pałac księcia, choćby najpiękniejszy, dla mnie będzie więzieniem.

- Nie mogę – odparł rybak. – Co powiem pozostałym?

Syrena w odpowiedzi zaczęła nucić melodię. Rybak się rozmarzył i zauroczony jej cudnym głosem wziął ją na ręce i zaniósł nad rzekę. Pochylił się nad wodą i pomógł syrenie wskoczyć do wody. W tym momencie usłyszał krzyki nadbiegającego rybaka, który zapewne przyszedł go zmienić i pilnować syreny. Gdy zauważył otwarte drzwi i pustą izbę domyślił się co się stało i pobiegł w kierunku rzeki, aby powstrzymać młodego rybaka przed uwolnieniem syreny. Ale było już za późno.

Syrena oddalona bezpiecznie od brzegu zawołała:

- Kochałam cię brzegu wiślany, kochałam was ludzie dobrzy i pracowici. Czemu mnie uwięziliście? Chciałam śpiewać wam, a nie księciu na rozkaz. Teraz wolę skryć się w falach na wieki. A gdy przyjdą dla was czasy trudne i ciężkie, gdy sami nie dacie rady niebezpieczeństwu, wrócę z mieczem i tarczą, aby was bronić – to powiedziawszy zniknęła w toni. Młody rybak przestraszony krzykami i wciąż zauroczony śpiewem syreny wskoczył za nią do wody.

Minęły lata i wieki. Nowe pokolenia w miejscu osady rybackiej wybudowały miasto, które dziś jest stolicą Polski. A legenda o syrenie przekazywana z ust do ust przetrwała do dziś. Na brzegu Wisły stoi jej pomnik. Syrena z tarczą i mieczem uniesionym do góry, strzeże bezpieczeństwa Warszawy.

 

Dodaj komentarz

Będzie mi miło, jeśli zostawisz swoją opinię.


Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

0 # Helena 2015-05-17 19:27
Bardzo mi się to spodobało...Pa! Pa! pozdrawiam...!
Odpowiedz
0 # Agata 2015-05-17 19:26
fajnie czytasz tą legendę.Fajnie się słuchało tak miło i wesoło.Pa!Pa!
Odpowiedz
0 # julita 2015-05-17 19:26
ta opowieść jest piękna
Odpowiedz
Jeśli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych bajkach, zostaw proszę swój adres e-mail. Terms and Condition Zapisując się na listę akceptujesz nasz regulamin.
Joomla Extensions powered by Joobi
Drogi Użytkowniku! Zanim klikniesz „OK” proszę Cię o przeczytanie informacji o tym jakie dane osobowe są zbierane przez nasz serwis, w jakim celu, na jakiej podstawie, kim jesteśmy oraz jakie prawa, w związku z tym, Ci przysługują. Wszystkie te informacje znajdziesz klikając w link "Więcej informacji". Po zapoznaniu się z Polityką prywatności, jeśli chcesz korzystać z serwisu, kliknij "OK". Klikając "OK" wyrażasz świadomą zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Pamiętaj, że po wyrażeniu zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych, zawsze możesz ją cofnąć lub ograniczyć. Jak to zrobić - informacje znajdziesz w zakładce "Więcej informacji".
Więcej informacji Ok