O rybaku i złotej rybce, bajka mp3

Oceń ten artykuł
(40 głosów)

 

 

 Na postawie bajki Braci Grimm

 
Kiedyś, w małym, nędznym domu, w pobliżu morza, mieszkał rybak i jego żona.  Każdego dnia wypływał w morze w  swojej małej zniszczonej łodzi. Łowił ryby, codziennie tak samo. Łowił i łowił i łowił...  Pewnego dnia, gdy tak siedział w łódce i patrzył na czystą wodą, nagle jego hak poszedł na dno, głęboko, a kiedy go wyciągnął, okazało się, że złapał dużą, złotą flądrę.

Niespodziewanie ryba do niego rzekła:
- Posłuchaj, rybaku, bardzo cię proszę, pozwól mi żyć. Nie jestem zwykłą rybą, ale zaczarowanym księciem.  Nie będę ci smakować. Wpuść  mnie z powrotem do wody  i pozwól mi odpłynąć.
- Cóż - powiedział rybak - nie musisz nic więcej mówić. Z pewnością mogę pozwolić odpłynąć rybie, która potrafi rozmawiać.
Wypuścił ją z powrotem do morza, a flądra zniknęła w głębinie.
Rybak dopłynął do brzegu i poszedł do domu, do żony, która czekała na niego  w małym, zniszczonym domku.
- I co mężu? - zapytała kobieta. – Złapałeś coś dzisiaj do jedzenia?
- Nie - powiedział mężczyzna. Ale…  i opowiedział jak złapał złotą rybkę, która powiedziała mu, że jest zaczarowanym księciem, i że słysząc jak mówi pozwolił jej odpłynąć.
- Zaczarowany książę? A poprosiłeś go o coś? – zapytała kobieta.
- Nie – odpowiedział. – A o co miałbym prosić?
- Och - powiedziała kobieta -  żyjemy tu tak biednie, w małym, brzydkim i starym baraku. Trzeba było poprosić o mały domek dla nas. Wróć tam i wezwij ją. Powiedz, że chcemy mieć mały domek. Ona na pewno nam da.
Rybak nie chciał iść, ale też nie chciał sprzeciwiać się żonie, więc poszedł z powrotem nad morze.
Gdy przybył tam morze nie było już jasne jak wcześniej, ale żółte i zielone. Stanął i zawołał:
Złota rybko, która pływasz w morzu!
Posłuchaj mnie!
Moja żona, Ilsabel,
Nie ja, ale ona coś chce,
I wysłała mnie aby cię prosił o prezent!

Złota rybka podpłynęła do rybaka i zapytała:  - Czego ona chce?
- Och - powiedział . To ja cię złapałem, a moja żona mówi, że powinienem cię o coś poprosić. Nie chce żyć dłużej w brudnym baraku. Chciałaby mieć mały, przytulny domek.
- Idź do domu - powiedział flądra. - Ona już go ma.
Mężczyzna wrócił do domu, a jego żona stała w drzwiach nowego, ładnego domku i rzekła do niego:
- Wejdź, zobacz, czy ten nie jest dużo lepszy?
Było trochę podwórka i piękny mały salon i sypialnia z wielkim łożem, kuchnia i jadalnia. Wszystko było pięknie urządzone i wyposażone. A na zewnątrz był mały dziedziniec pełen kurcząt i kaczek i ogród warzywny i sad.
- Słuchaj - powiedziała kobieta. – Czy nie jest wspaniale?
- Tak – odparł rybak. -  To zupełnie wystarczy. Możemy żyć tutaj bardzo szczęśliwie.
Potem coś zjadł i poszedł do łóżka.
Wszystko było dobrze przez tydzień lub dwa, gdy kobieta powiedziała:
- Słuchaj, mężu. Ten domek jest za mały. Podwórze i ogród są zbyt małe. Złota rybka mogła dać nam większy dom. Chciałbym żyć w dużym pałacu z kamienia. Wróć do flądry i powiedz jej, aby dała nam pałac.
Och, żono – odpowiedział mężczyzna. - Domek jest wystarczająco dobry. Dlaczego mamy mieszkać w pałacu?
- Ja wiem, dlaczego! – odpowiedziała. - Teraz po prostu idź. Flądra może to zrobić.
- Złota rybka właśnie dała nam domek. Nie chcę wrócić do niej tak szybko, bo może się rozzłościć.
- Wystarczy, że pójdziesz i poprosisz - odpowiedziała żona. – Nie myśl, tylko idź. Ona może to zrobić.
Z ciężkim sercem rybak udał się nad morze, myślał, że tak być nie powinno, ale i tak poszedł.
Gdy przybył nad brzeg woda była trochę fioletowa i trochę granatowa, szara i gęsta, ale już nie zielona i żółta. Stanął i zawołał:
Złota rybko, która pływasz w morzu!
Posłuchaj mnie!
Moja żona, Ilsabel,
Nie ja, ale ona coś chce,
I wysłała mnie aby cię prosił o prezent!

- Czego ona chce? – zapytała flądra.
- Och - powiedział człowiek - moja żona chce żyć w pałacu.
- Idź do domu. Ona stoi już przed drzwiami -  powiedziała złota rybka.

Wtedy mężczyzna poszedł znaną drogą, w kierunku domu, ale kiedy przybył, stał  tam duży, kamienny pałac, a jego żona czekała na schodach.
Biorąc go za rękę, powiedziała:  - Chodź do środka.
Wszedł z nią. Wewnątrz pałacu znajdował się duży hol z marmurową podłogą. Służąca otworzyła  drzwi przed nimi. Ściany były białe, pokryte pięknym gobelinem. W pokojach były krzesła i stoły z czystego złota. Kryształowe żyrandole wisiały u sufitu. W pokojach wszędzie były rozłożone dywany. Żywność i najlepsze wina obciążały stoły. Za domem było wielkie podwórze i boksy dla koni i krów. Ponadto był wspaniały ogród z najpiękniejszymi kwiatami i niewielkimi drzewami owocowymi. Leśnych przyjemności było dobre pół mili długości, łosie i jelenie, zające i wszystko, co ktoś mógłby chcieć.
- Popatrz - powiedziała kobieta.  – Czy nie jest to wspaniałe?
- Tak – odparł rybak. -  To zupełnie wystarczy. Możemy żyć w tym pięknym pałacu bardzo szczęśliwie.
Potem zjedli pyszną kolację i poszli spać.
Następnego dnia kobieta obudziła się pierwsza. To właśnie światło dzienne wpadło do jej łóżka i mogła zobaczyć wspaniały krajobraz za oknem. Mąż dopiero oko otworzył, gdy szturchnęła go łokciem i powiedziała:
- Mężu wstań i wyjrzyj przez okno. Słuchaj, czy nie możemy być królem i królową całej tej ziemi?
- Och, żono - powiedział . - Po co nam to? Nie chcę być królem.
- Cóż - powiedziała kobieta, - nawet jeśli ty nie chcesz być królem, ja chcę być królową.
- Dlaczego chcesz być królową? Nie mogę tego powiedzieć złotej rybce.
- Dlaczego nie? - powiedziała kobieta. - Idź tam natychmiast. Muszę być królową.
Tak więc mężczyzna smutny i zmartwiony wrócił nad brzeg morza, myśląc po drodze, że tak nie powinno być.
Gdy przybył, morze było ciemno-szare, a woda falowała od dołu. Stanął i zawołał:
Złota rybko, która pływasz w morzu!
Posłuchaj mnie!
Moja żona, Ilsabel,
Nie ja, ale ona coś chce,
I wysłała mnie aby cię prosił o prezent!

- Czego ona chce? – zapytała flądra.
- Och - powiedział człowiek - moja żona chce być królową.
- Idź do domu. Ona jest już królową – powiedziała złota rybka.
Wtedy mężczyzna poszedł do domu, a gdy tam dotarł spostrzegł, że pałac stał się znacznie większy, miał wysoką wieżą i wspaniałe ozdoby. Wartownicy stali za drzwiami,  a po chwili odezwały się bębny i trąbki. Kiedy wszedł do środka wszystko było z czystego marmuru, złota i aksamitu. Potem drzwi do wielkiej sali otworzyły się. Jego żona siedziała na wysokim tronie ze złota i diamentów. Na głowie miała dużą złotą koronę, a w ręku berło z czystego złota i kamieni szlachetnych. Po obu jej stronach stały pokojówki, a każda o głowę wyższa od poprzedniej.
- Och, żono, teraz jesteś królową?
- Tak – powiedziała. - Teraz jestem królową.
Stał i patrzył na nią. Po chwili powiedział:
- Żono, to bardzo miło, że jesteś królową, ale teraz już nie ma niczego co moglibyśmy chcieć.
- Nie, mężu – powiedziała. - Nie mogę tego dłużej znieść. Idź do flądry. Jestem królową, ale teraz chcę być cesarzem.
- Och, żono - powiedział rybak. - Dlaczego chcesz zostać cesarzem?
- Mężu – rzekła rozdrażniona, - po prostu idź do flądry. Chcę być cesarzem!
- Żono - powiedział mężczyzna, - nie możesz zostać cesarzem. Jest tylko jeden cesarz w świecie. Flądra nie może tego zrobić.
- Co? - wykrzyknęła kobieta. - Jestem królową, a ty jesteś moim mężem. Idź tam natychmiast. Jeśli mogła zrobić ze mnie króla zrobi i cesarza. Chcę być i muszą zostać cesarzem.
Więc musiał odejść. Gdy udał się w drogę, przestraszony pomyślał sobie: "To nie skończy się dobrze.”
Przybył nad morze. Woda była czarna i gęsta, wrząca od wewnątrz. Rybak stanął i zawołał:
Złota rybko, która pływasz w morzu!
Posłuchaj mnie!
Moja żona, Ilsabel,
Nie ja, ale ona coś chce,
I wysłała mnie aby cię prosił o prezent!

- Czego ona chce? – zapytała flądra.
- Och - powiedział człowiek - moja żona chce być cesarzem.
- Idź do domu. Ona jest już cesarzem – powiedziała złota rybka.
Wtedy mężczyzna poszedł do domu, a gdy tam dotarł, cały pałac był wykonany z polerowanego marmuru z kamiennymi posągami dekorowanymi złotem. Żołnierze maszerowali przed bramą, dęto w trąby i bito w bębny. Wewnątrz baronowie i hrabiowie chodzili jak służący. Otworzono mu drzwi, które zostały wykonane z czystego złota. Poszedł do żony, a ona siedziała na tronie, który był zrobiony z jednego kawałka złota na dobrych dwóch metrach wysokości. Miała na sobie dużą złotą koronę, wysadzaną diamentami i perłami. W jednej ręce miała berło, a w drugiej cesarską kulę. Strażnicy stali w dwóch rzędach po obu jej stronach: każdy o głowę mniejszy od poprzedniego, począwszy od największego giganta, a kończąc na najmniejszym karle.
Mężczyzna poszedł i stanął przed nią i zapytał:
- Żono, jesteś teraz cesarzem?
- Tak – powiedziała. - Jestem cesarzem.
Stał i patrzył na nią, a po chwili powiedział:
- Żono cieszę się, że jesteś cesarzem.
- Mężu - powiedziała. – Dlaczego tak stoisz? Teraz, gdy jestem cesarzem,  chcę być papieżem.
- Och, żono! - powiedział mężczyzna.  - Czego chcesz? Jest tylko jeden papież! Nie możesz być papieżem.
- Mężu! – powiedziała. - Chcę zostać papieżem. Idź tam natychmiast. Muszę być papieżem jeszcze tego dnia!
- Nie, żono – powiedział. - Nie mogę o to prosić.  Nie doprowadzi to do niczego dobrego. To jest zbyt wiele. Flądra nie sprawi, że będziesz papieżem.
- Nonsens! - krzyknęła kobieta. - Jeśli udało jej się zrobić ze mnie cesarza, to może też sprawić, że będę papieżem. Idź tam natychmiast. Jestem cesarzem, a ty jesteś moim mężem. Idź!
Wtedy przestraszony poszedł.  Zrobiło mu się słabo i kolana mu drżały, a wiatr wiał nad ziemią, chmury napłynęły i jakby ciemność zapadła. Liście z drzew spadały, a woda ryczała i gwałtownie rozbijała się o brzeg. Morze było niebieskie w środku, ale ze wszystkich stron otaczał je czerwony kolor, jak w strasznej burzy. Rybak pełen rozpaczy stanął i zawołał:
Złota rybko, która pływasz w morzu!
Posłuchaj mnie!
Moja żona, Ilsabel,
Nie ja, ale ona coś chce,
I wysłała mnie aby cię prosił o prezent!

- Czego ona chce? – zapytała flądra.
- Och - powiedział człowiek - moja żona chce być papieżem.
- Idź do domu. Ona jest już papieżem. – powiedziała złota rybka.
Następnie wrócił do domu, a gdy tam dotarł, stał tam duży kościół otoczony kolumnami niczym pałac. Utorował sobie drogę w tłumie. W środku wszystko było oświetlone tysiącami świateł, a jego żona była ubrana w czyste złoto i siedziała na tronie znacznie wyższym. I wszyscy cesarzowie i królowie klęczeli przed nią.
- Żono - powiedział człowiek, chcąc się jej dobrze przyjrzeć. - Jesteś papieżem teraz?
- Tak – powiedziała. - Jestem papieżem.
Potem stał patrząc na nią, tak jakby szukał potwierdzenia. Potem rzekł:
- To dobrze.
Stała sztywno jak drzewo, w bezruchu.
Potem powiedział:
- Teraz gdy jesteś papieżem nie ma już niczego co mogłabyś chcieć.
- Nie czas o tym myśleć - powiedziała kobieta.
Następnie oboje położyli się do spania. Rybak spał dobrze, był zmęczony, bo przez cały dzień musiał chodzić nad morze i z powrotem, ale jego żona nie mogła zasnąć, wciąż była nie zadowolona. Chciwość nie pozwalała jej usnąć i całą noc myślała co jeszcze może dostać.
Słońce zaczęło się wznosić, a kiedy zobaczyła światło poranka, usiadła na łóżku i patrzyła przez okno.
- Czy nie mogłabym decydować kiedy słońce albo księżyc wstanie?
- Mężu -  powiedziała szturchając go w żebra łokciem. – Obudź się i wrócić do flądry. Chcę być panią nieba i ziemi.
Rybak, który jeszcze nie całkiem się obudził, był tak zaskoczony, że aż spadł z łóżka. Myślał, że źle ją zrozumiał. Przecierając oczy, zapytał:
- Żono, co powiedziałaś?
- Nie mogę wytrzymać, kiedy widzę słońce albo księżyc i wiem, że nie mam wpływu na nie. Chcę móc sprawić, że słońce wschodzi albo zachodzi, decydować o tym czy jest dzień czy noc.
Spojrzała na niego wzrokiem tak strasznym, że zadrżał.
- Idź tam natychmiast! Chcę być panią słońca i księżyca.
- Och, żono - powiedział rybak, padając przed nią na kolana – złota rybka nie może tego zrobić. Spełniła twoje życzenia, byłaś cesarzem, a nawet papieżem, ale błagam cię, nie proś o więcej.
Kobieta wpadła w szał.
- Dość! Nie mogę już tego znieść! Idź tam natychmiast!
Rybak ubrał się szybko i pobiegł w kierunku morza.
Szalała burza tak mocna, że ledwo mógł na nogach ustać. Wichura  łamała drzewa, góry trzęsły się, a głazy staczały ze skał. Niebo było tak czarne jak smoła. W morzu były wielkie czarne fale tak wysokie jak góry, otoczone białą koroną piany.
Złota rybko, która pływasz w morzu!
Posłuchaj mnie!
Moja żona, Ilsabel,
Nie ja, ale ona coś chce,
I wysłała mnie aby cię prosił o prezent!

- Czego ona chce? – zapytała flądra.
- Och - powiedział człowiek - moja żona chce być panią nieba i ziemi.
- Idź do domu rybaku. Twoja żona, ponownie siedzi w swoim brudnym baraku.
I żyją tak do dziś.

 

Dodaj komentarz

Będzie mi miło, jeśli zostawisz swoją opinię.


Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

+1 # karaoczka 2015-05-17 18:39
nom nawet nawet tylko dlugie
Odpowiedz
0 # Kama 2015-05-17 18:38
fajne, zasnęła dzięki tej bajce :)
Odpowiedz
0 # andrzej 2015-05-17 18:38
no a gdzie rozwalone koryto?
Odpowiedz
0 # campanulka 2015-05-17 18:38
Oczywiscie.[ładne kwiatki] wsze bylo koryto
Odpowiedz
+2 # jolanta 2015-05-17 18:37
pamietam jak czytalam mojej corce.milo wspomniec.
Odpowiedz
0 # Ania 2015-05-17 18:37
Moja 5-letnia córka uwielbia te bajkę, całą! Tylko jest jeszcze sporo tłumaczenia samej treści, więc bajka dość czasochłonna :)
Odpowiedz
0 # Emilia 2015-05-17 18:37
Aniu, pewnie na końcu córcia zapytała o co tak naprawdę chodzi? :)
Odpowiedz
0 # Emilia 2015-05-17 18:36
Zgadza się, bajka dla cierpliwych sluchaczy :) Zawsze staramy się, aby treść byla jak najbliższa oryginalowi i dlatego nie skracamy, ani nie przerabiamy treści tam gdzie nie jest to rzeczywiście konieczne.
Odpowiedz
-2 # Kuba 2015-05-17 18:36
:D :(
Odpowiedz
0 # Kuba 2015-05-17 18:36
nawet nawet ale długie
Odpowiedz
Jeśli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych bajkach, zostaw proszę swój adres e-mail. Terms and Condition Zapisując się na listę akceptujesz nasz regulamin.
Joomla Extensions powered by Joobi
Drogi Użytkowniku! Zanim klikniesz „OK” proszę Cię o przeczytanie informacji o tym jakie dane osobowe są zbierane przez nasz serwis, w jakim celu, na jakiej podstawie, kim jesteśmy oraz jakie prawa, w związku z tym, Ci przysługują. Wszystkie te informacje znajdziesz klikając w link "Więcej informacji". Po zapoznaniu się z Polityką prywatności, jeśli chcesz korzystać z serwisu, kliknij "OK". Klikając "OK" wyrażasz świadomą zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Pamiętaj, że po wyrażeniu zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych, zawsze możesz ją cofnąć lub ograniczyć. Jak to zrobić - informacje znajdziesz w zakładce "Więcej informacji".
Więcej informacji Ok