Złota gęś, bajka do słuchania

Oceń ten artykuł
(18 głosów)

 

 

Jedna z ładniejszych baśni Braci Grimm. Najmłodszy syn drwala, jako jedyny z rodzeństwa, okazał dobre serce staruszkowi spotkanemu w lesie i otrzymał za to nagrodę. Jaką? Posłuchajcie.Dawno, dawno temu, żył sobie pewien drwal, który miał żonę i trzech synów. Dwaj starsi byli silni i wysocy, a ich matka i ojciec byli z nich bardzo dumni. Ale najmłodszy syn nie był ani wysoki, ani nie był bardzo silny i wszyscy uważali, że jest do niczego. Nigdy nie zwracali się do niego imieniem, ale nadali mu przezwisko Głuptasek i tak na niego wołali.

Pewnego dnia, najstarszy syn wybrał się do lasu, aby narąbać drewna. Matka pochwaliła go za to i dała mu na drogę kawałek ciasta i butelkę wina, aby nie był głodny i miał czym popić. Gdy chłopiec szedł przez las spotkał siwego staruszka, który powiedział do niego:- Daj mi proszę kawałek ciasta i łyk wina. Jestem bardzo głodny i spragniony.

A najstarszy syn odpowiedział;- Odejdź precz, nic ci nie dam! I siwy staruszek odszedł, ale za takie potraktowanie go, rzucił klątwę na chłopca, tak że kiedy zaczął ciąć drzewo, siekiera ześlizgnęła się i zraniła go w nogę. Chłopiec kulejąc, wrócił do domu, a matka, umyła i opatrzyła mu ranę.Następnego dnia, drugi starszy syn wyszedł do lasu, do cięcia drewna. Przed wymarszem, matka pochwalił go za chęć pomocy, ale przede wszystkim poprosiła, aby się ostrożnie obchodził z siekierą, żeby nie miał takiego paskudnego wypadku jak jego brat. Chłopak obiecał, że będzie ostrożny, a matka dała mu na drogę kawałek ciasta i butelkę wina, aby nie był głodny i miał czym popić.


Chłopiec szedł przez las i natknął się na tego samego małego siwego starca, który powiedział do niego:

- Czy podzielisz się ciastem i winem ze mną? Jestem bardzo słaby z głodu i pragnienia.

Chłopiec odpowiedział:- Idź precz, leniwy stary łotrze. Jeśli chcesz jeść, musisz pracować. I siwy staruszek odszedł, ale za takie potraktowanie go, rzucił klątwę na chłopca, tak że kiedy zaczął ciąć drzewo, siekiera wypadła mu z ręki i uderzyła go w głowę. Chłopiec ledwo doszedł do domu, gdzie matka umyła i opatrzyła mu ranę, a przy tym dopytywała dlaczego nie był ostrożny.


Przez resztę tygodnia, dwaj starsi synowie leżeli w łóżku i leczyli rany. Ojciec powiedział do trzeciego, najmłodszego syna:- Głuptasku, a ty dlaczego siedzisz i nic nie robisz, kiedy obaj bracia są niezdolni do pracy? Idź do lasu  wyciąć trochę drewna!Matka śmiała się i powiedziała:

- Ten jeszcze sobie coś utnie, ale to nie będzie duża strata.

I zanim opuścił  dom dała mu kawałek ciasta, ale taki, który się prawie spalił w piecu, i butelkę kwaśnego piwa do popicia.Najmłodszy chłopiec szedł przez las i spotkał tego samego siwego staruszka, który przeszedł drogę jego braci. Powiedział do niego:- Czy możesz podzielić się ciastem i piwem ze mną? Jestem taki głodny i spragniony, a obawiam się, że jeśli czegoś nie zjem i nie wypiję to wkrótce umrę.

Chłopiec odpowiedział:-  Chętnie się podzielę się tym co mam, ale ciasto jest spalone a piwo jest kwaśne.


- Nieważne - powiedział mężczyzna. - Jestem wdzięczny za to, co możesz mi dać.Chłopiec i mały siwy staruszek usiedli i podzielili ciasto i piwo. Po skończonym  posiłku, mężczyzna powiedział:- Masz dobre serce, podzieliłeś się ze mną tym co masz, dam ci za to nagrodę. Widzisz  to stare drzewo tam? Wytnij je z siekierą, a znajdziesz coś wartościowego wewnątrz wydrążonego pnia.I tak, mały siwy staruszek odszedł, a chłopiec, którego rodzice nazywali Głuptaskiem, wziął siekierę i ściął wskazane drzewo. Wewnątrz znalazł gęś, ale nie był to zwykły ptak, jego pióra były ze złota.Chłopiec zorientował się, jakie szczęście go spotkało, i pomyślał sobie: "Dlaczego mam iść do domu i cierpieć obelgi od rodziców i braci? Zabiorą tego cennego ptaka ze sobą i odejdę.”


Schował Złotą Gęś pod pachę i udał się do miasta. Wszedł do gospody i poprosił karczmarza o nocleg. Gdy ten zobaczył złotą gęś, chętnie się zgodził. Ale po tym jak chłopiec poszedł spać, powiedział do swoich trzech córek:- Młody chłopak, którego rodzice nazywają Głuptaskiem śpi w naszym pokoju. Ale nie może być tak prostym człowiekiem jak mówią, bo ma bardzo wartościowego ptaka ze sobą – ze złotymi piórami.Najstarsza córka pomyślała sobie: "Chciałabym mieć złote pióro. Wyrwę jedno dla siebie. "Gdy zegar wybił północ, zakradła się do pokoju chłopca i zobaczyła, że spał z gęsią pod ramieniem. Podkradła się i próbowała wyrwać jedno z piór. Ale pióro ani drgnęło, a kiedy próbowała zabrać rękę, odkryła, że ta jakby się przykleiła do pióra. Nie mogła się ruszyć, ani nie mogła krzyczeć ze strachu, że budzi chłopca. Musiała pozostać tam, gdzie była, na kolanach, z ręką na piórze.Gdy zegar wybił pierwszą w nocy, druga siostra weszła do pokoju, planując zabrać jedno z piór dla siebie. W ciemności nie widziała swojej siostry, ale jak tylko ją dotknęła okazało się, że nie może zabrać już ręki.Wybiła druga w nocy i trzecia siostra weszła do pokoju, a dwie uwięzione krzyknęły: - - Cofnij się!

Ale to było już za późno. Sięgnęła z nadzieją, że dostanie pióro ale jej dłoń utknęła  na ramieniu siostry.Chłopiec spał mocno całą noc. Rano wstał i odszedł z gęsią pod pachą. Siostry nie miały innego wyboru jak tylko iść za nim, gdyż były cały czas złączone. Gdy tak szli spotkali księdza.- Co za widok! - zawołał. – Kto widział, żeby trzy kobiety wędrowały za tym młodym człowiekiem?


A gdy złapał najmłodszą za rękę, aby ją odciągnąć, okazało się, że nie może już jej puścić i też musi iść za nimi.Ponadto przy drodze spotkali sierżanta policji. Ksiądz zawołał do niego:

- Sierżancie, pomóż mi uwolnić się od tej młodej kobiety. Przykleiłem się  do niej, a boję się że będą z tego jakieś plotki.

Sierżant policji spróbował odciągnąć księdza, ale w ten sposób odkrył, że obie ręce na przyklejone do jego sutanny  i musi iść wraz z procesją.Na początku drogi spotkali się z burmistrzem.- A któż to przybywa do miasta?- zawołał burmistrz. – Ksiądz, sierżant policji, trzy młode dziewczyny, wszyscy idą za małym chłopcem. Czy oni powariowali? Kiedy to mówił, starał się odciągnąć sierżanta policji i księdza na bok - ale zaraz odkrył, że sam został zatrzymany i miał iść z nimi.Chłopiec  poprowadzili małą procesję mieszczan wzdłuż drogi, a na szczycie wzgórza widzieli Pałac Królewski.

Córka króla była bardzo piękna, ale miała najsmutniejszą twarz w całym świecie. Nigdy się nie śmiała, ani nawet nie uśmiechała się. Król był tak przygnębiony nieszczęściem młodej księżniczki, że ogłosił nawet specjalne prawo: każdy, kto wywoła uśmiech na twarzy księżniczki otrzyma jej rękę.Ale w Pałacu Królewskim nie zdarzyło się nic zabawnego. Żaden z doradców królewskich nie mógł zrozumieć ani dociec co zrobić, aby młoda dziewczyna zaczęła się śmiać.Kiedy chłopiec znany jako Głuptasek przeszedł do pałacu, wciąż trzymał złotą gęś pod pachą, a za nim szły trzy córki karczmarza, ksiądz, sierżant policji i burmistrz. Księżniczka spojrzała na tych ważnych ludzi w mundurach, idących za trzema  dziewczynami i chłopcem z gęsią, i pomyślała, że to była pierwsza zabawna rzecz, którą w życiu zobaczyła. Roześmiała się i wciąż chichocząc pobiegła do ojca, aby powiedzieć mu o wszystkim, co widziała. Kiedy Król wyjrzał przez okno i zobaczył, procesję, także nie mógł powstrzymać się od śmiechu. Posłał do strażników i kazał im przyprowadzić chłopca wraz z całym towarzystwem. Chłopiec  z naśladowcami wszedł do komnaty króla. Wówczas burmistrz, ksiądz i policjant zawołali ze złością, że powinien zapłacić za swoje podstępy głową. Król, wciąż śmiejąc się, powiedział, że wręcz przeciwnie, że będzie nagrodzony ręką jego córki księżniczki.
I tak chłopiec, którego rodzina nazywała Głuptaskiem poślubił księżniczkę i odziedziczył królestwo. Mieszkał szczęśliwie ze swoją piękną żoną, z którą miał sześcioro dzieci, a pałac był często pełen śmiechu.

 

 

 

Dodaj komentarz

Będzie mi miło, jeśli zostawisz swoją opinię.

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

0 # tomalski 2015-05-17 16:32
ta bajka uczy dzielenia się z innymi w potrzebie bardzo dobra dla dzieci
Odpowiedz
+1 # Les 2015-05-17 16:32
Witam
Super sprawa.(Bezcenn e dla dzieci za granicą )
Poleciłem Waszą stronę mojej chrześnicy ( 5 lat ).
Już zdążyła mi podziękować :)
Gdy moje dzieci byle małe co wieczór musiałem im opowiedzieć
bajkę " Oscar Wilde - Gwiazduś".
Myślę, że jest to jedna z najładniejszych bajek.
Gdybyście chcieli ją nagrać to moje dzieciaki byłyby
Wniebowzięte :) ( chociaż mają już po kilkanaście lat to często
wspominają "Gwiazdusia ").
Pozdrawiam i wielu odsłuchań życzę.
Odpowiedz
0 # Emilia 2015-05-17 16:32
Bardzo dziękuję za polecenie nas swojej chrześnicy oraz sugestię aby przyjrzeć się Oscarowi Wildowi. Nagrywamy tylko bajki do których posiadamy prawa autorskie lub bajki do których prawa autorskie wygasły. Jeżeli tylko będzie możliwość to z przyjemnością nagramy "Gwiazdusia".
Pozdrawiam serdecznie, Emilia
Odpowiedz
0 # aneta 2015-05-17 16:30
:roll: bajka o prawdziwym klimacie bajkowym....bed e opowiadac mojemu wnusiowi lub wnusi ktore jest w drodze.Dziekuje
Odpowiedz
0 # Emilia 2015-05-17 16:31
Bardzo się cieszę, że bajeczka się podoba. Jest to dla nas motywacja aby nagrywać kolejne bajki i opowiadania. Jeżeli macie Państwo jakieś sugestie, bardzo proszę pisać. W miarę możliwości będziemy je uwzględniać.

Pozdrawiam serdecznie,
Emilia
Odpowiedz
0 # staszek 2015-05-17 16:30
:oops: dziekuje bardzo slyszalem bajki bardzo sliczne
Odpowiedz
0 # Anka 2015-05-17 16:30
Świetna bajka.
Odpowiedz
0 # Magda 2015-05-17 16:28
Bardzo dziękuję za tą bajkę, to moja ulubiona bajka z dzieciństwa. Przesłuchałam ją razem z córką z przyjemnością.
Odpowiedz
Otwórz
Jeśli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych bajkach, zostaw proszę swój adres e-mail. Terms and Condition Zapisując się na listę akceptujesz nasz regulamin.
Joomla Extensions powered by Joobi

reklama

Polecane