Opowieść o rozbitku, historia ze starożytnego Egiptu

Oceń ten artykuł
(9 głosów)

 

 

Ta opowieść, ze starożytnego Egiptu, została napisana hieroglifami 4000 lat temu. To jedna z najstarszych opowieści, które zachowały się do dzisiejszych czasów.

Statek wraca do Egiptu po długiej podróży. Właściciel statku, kupiec, obawia się, że faraon będzie na niego wściekły, bo jego biznes nie prosperuje dobrze. Jego podopieczny opowiada mu historię ze wcześniejszej podróży, w której rozbił się jego statek i spotkał ogromnego węża. Pomocnik chce udowodnić, że liczy się nie tyle co możesz zrobić, ale jak to powiesz. Kapitan nie jest tego taki pewien.

 

Cztery tysiące lat temu, statek wpłynął do swojego portu macierzystego w Egipcie. Żeglarz wyskoczył na brzeg trzymając linę i przywiązał ją do belki cumowniczej. Jego kompani cieszyli się i obejmowali wzajemnie, zadowoleni, że przetrwali  tak długą podróż na morzu. Wiedzieli, że wkrótce wezmą w ramiona swoje dzieci i pocałują żony. Ale kiedy właściciel statku stanął na lądzie, jego czoło przecięły ciemne linie obawy.
Jego działalność w ziemiach Wawat i Biga nie powiodła, i bał się gniewu wielkiego faraona, który panował w Egipcie. Miał pomocnika, inteligentnego młodego człowieka, który rozumiał, co niepokoiło myśli swego pana. Kiedy wysiedli z łodzi, starał się dodać mu otuchy."Bądź zadowolony, o mój Panie, wróciliśmy w dobrym zdrowiu, nie straciliśmy nikogo z załogi. Możesz pójść i opowiedzieć o naszej podróży faraonowi. Dobieraj słowa ostrożnie, zaufaj swojej elokwencji, a wszystko będzie dobrze. " Ale kapitana tylko zdenerwowały te słowa, i odpowiedział ze złością."Jesteś w domu, ale twój umysł jest jeszcze w trakcie wędrówki. Usta człowieka mogą go uratować, ale mogą również wprowadzić go w kłopoty. Czy zawsze musisz mówić głośno wszystko, co przyjdzie ci do głowy? Jeśli chcesz paplać takie bzdury, rób to po cichu, do siebie. " Ale inteligentny młody człowiek nie obraził się po tej naganie. Zamiast tego odpowiedział  swemu panu opowieścią o innej przygodzie, którą kiedyś przeżył. A oto co mu powiedział."Podróżowałem przez wielkie zielone morze, do kopalń faraona. Mieliśmy 120 żeglarzy, najlepszych w Egipcie, a  ich serca były mężniejsze od serc lwów. Pływali po wielu morzach i widzieli wiele ziem, przewidywali sztorm, zanim nadszedł i wichurę nim się zaczęła."Gdy zbliżaliśmy się do lądu, zawiał mocny wiatr i podniósł ogromne fale. Nasz statek pękł na dwie części, i wszystkie dusze zostały zdane na łaskę wielkiego zielonego  morza. Chwyciłem deskę z drewna cedrowego i utrzymywałem się na powierzchni. Fala podniosła mnie i wyrzuciła na brzeg wyspy. Po tym, jak leżałem trzy dni sam w zaroślach, postanowiłem wstać  i rozglądnąć się za czymś do jedzenia.  Znalazłem je w obfitości: figi i winogrona, wszelkiego rodzaju dobre zioła, jagody i ziarna, melony różnego rodzaju, ryby i ptaki. Rzeczywiście, na wyspie nie brakowało pożywienia. Po tym jak zadowoliłem mój głód, wykopałem dołek, zapaliłem ogień i złożyłem ofiarę bogom. "Nagle usłyszałem trzask, najpierw pomyślałem, że to fala uderza o ziemię. Drzewa trzęsły się a Ziemia obracała. Odsłoniłem oczy i zobaczyłem, że ogromny wąż pełznie w moim kierunku. Był wielkości budynku świątyni. Miał ludzką twarz i nosił brodę tak długą jak filar świątynny. Jego skóra była tak niebieska jak prawdziwy lazur i cały był pokrył złotem. "Rzuciłem się na kolana przed nim, a on otworzył usta i rzekł: "Kto cię tu przywiózł, kto przywiózł? Mów człowieku, kto cię tu przywiózł? Jeśli będziesz zwlekać z odpowiedzią to tylko gorzej dla ciebie. Twoje życie wygasa jak płomień świecy ". "Leżałem nieruchomo, oszołomiony, cichy, usta miałem pełne piasku. Kiedy wąż zorientował się, że nie uzyska odpowiedzi ode mnie, chwycił mnie w usta i przeniósł do swojej jaskini. Tam znowu zapytał: "Kto cię tu przywiózł, kto przywiózł? Mów człowieku, kto cię przywiózł na tą wyspę na wielkim zielonym morzu, o którą rozbijają się wysokie fale.
I wtedy, zdając sobie sprawę, że moje życie zależy od moich słów, odpowiedziałem mu: "Byłem na misji, wysłany przez faraona. Mieliśmy 120 żeglarzy, najlepszych w Egipcie, ich serca mężniejsze niż serca lwów. Pływali po wielu morzach i widzieli wiele ziem, przewidywali sztorm, zanim nadszedł i wichurę nim się zaczęła.
Każdy z nich był nie mniej zacięty i silny niż jego towarzysz, nie było tam też ani jednego głupiego wśród nas. "Gdy zbliżaliśmy się do lądu, zawiał mocny wiatr i podniósł ogromne fale. Nasz statek pękł na dwie części, i ze wszystkich, którzy byli na pokładzie, ja jeden zostałem uratowany. I oto jestem tutaj, na twoim terenie... ... ... Zostałem przyniesiony na tą wyspę przez fale wielkiego zielonego morza ". Wydawało się, że moje słowa uspokoiły gniew wielkiego człowieka-węża, bo uśmiechnął się łagodnie i odpowiedział mi. "Nie lękaj się człowieku, nie bądź przestraszony, bo to Bóg pozwolił ci żyć, i przyniósł cię do mnie. Spędzisz cztery miesiące na tej wyspie błogosławieństwa, nie brak ci będzie niczego. Na koniec tego okresu dotrze tu statek i weźmie cię do domu do żony i rodziny, gdzie będziesz żył i na końcu umrzesz w swoim mieście. "Teraz, skoro przeżyłeś ten wypadek, pozwól mi opowiedzieć historię o nieszczęściu, które mnie spotkało. Kiedyś mieszkałem na tej wyspie z moją rodziną – było nas wszystkich75 węży, nie licząc osieroconej dziewczynki, która została przyniesiona do mnie przez przypadek i która była bliska mojemu sercu. Pewnej nocy gwiazda runęła z nieba i wszyscy odeszli w płomieniach. Tylko ja zostałem oszczędzony, i oto jestem tutaj, zupełnie sam. "Jeśli jesteś odważny i pokonasz swoje lęki, weźmiesz w ramiona swoje dzieci i będziesz całować swoją żonę, zobaczysz swój dom i zamieszkasz wśród swojej rodziny." A gdy usłyszałem tą przepowiednię mojego wybawienia, płakałem, ukłoniłem się i dotknąłem ziemi przed nim, i powiedziałem."Po powrocie powiem faraonowi wszystko o tobie i twojej wielkości. Przywiozę ci święte oleje i perfumy i kadzidła, którymi bogowie są honorowani w świątyniach.  Przyniosę  dla ciebie zwierzęta w ofierze, przyniosę ptaki, a także statki pełne wszelkiego rodzaju skarbów z Egiptu, a oni będą mówić o tobie i cześć Ci oddawać.A gdy to usłyszał śmiał się i zgromił mnie: "Nie trudź się z kadzidłami, bo nie są bogate w substancje zapachowe. Jestem księciem kraju Punt i mam wszystkie najdroższe zapachy. Ale nie możesz wracać, po twoim odejściu, tą wyspę przykryje morze". A mój ratunek i zbawienie stało się faktem dokładnie tak, jak powiedział. Po czterech miesiącach wdrapałem się wysokie drzewo, i oto! Zobaczyłem statek na horyzoncie. Przybył aby mnie uratować, a gdy odchodziłem, mój gospodarz-wąż, rzekł: "Idź do domu. Zobacz dzieci. Głoś moje dobre imię w Twoim mieście. To moje zadanie dla ciebie " I dał mi dar kadzidła, mirry i balsam, ogony żyrafy i kły słoni. Gdy odpływaliśmy, razem ze wszystkimi, którzy byli na pokładzie statku, oddaliśmy mu hołd. Przemieszczaliśmy się na północ, a dwa miesiące później stanąłem przed faraonem i przekazałem mu prezenty, które przywiozłem z wyspy. Powiedziałem mu o moich przygodach a on podziękował mi przed Radą i nagrodził mnie miejscem w jego sądzie. " I tymi słowami pomocnik zakończył historię swojego rozbicia i przetrwania. Kapitan statku czekał cierpliwie na nabrzeżu z boku statku, i słuchał uważnie. Nie był jednak zadowolony z historii ... i powiedział: "Zachowaj swoje mądre słowa mój młody przyjacielu. Takie krople nadziei, nie są dobre dla mnie. Kto daje wody gęsi w godzinach porannych, kiedy ta ma zostać poddana ubojowi po południu? " I to była opowieść o rozbitku napisana przez biegłe palce pisarza Imen-Ah, Syna Imeny.

 

Dodaj komentarz

Będzie mi miło, jeśli zostawisz swoją opinię.

Kod antyspamowy
Odśwież

Komentarze   

0 # Aleksandr 2015-05-17 19:16
Moi zloci,kocham was, ze potrafili stworzyc owy [ładne kwiatki].audio-bajki.pl!!!Wielka pomoc dla mnie,czwowieka kochajacego jezyk polski oraz wszystkich ludzi w polskiemu kraju!
Odpowiedz
Otwórz
Jeśli chcesz otrzymywać od nas informacje o nowych bajkach, zostaw proszę swój adres e-mail. Terms and Condition Zapisując się na listę akceptujesz nasz regulamin.
Joomla Extensions powered by Joobi

reklama

Polecane