Młynarz, syn jego i osioł
Ignacy Krasicki

Posłuchaj mądrej historii napisanej przez Ignacego Krasickiego.

  • Młynarz, syn jego i osioł

    Ignacy Krasicki

     

    Nie wiem, gdzie ja to czytał, ale mniejsza o to.

    Miał jeden młynarz osła; tak zmęczył go robotą,

    Iż nie wiedząc, co robić,

    Wolał sprzedać niż dobić.

    Woła syna wyrostka, co go w domu chował,

    I rzecze: «Żeby się nasz osioł nie zmordował

    W długiej drogi przeciągu,

    Zanieśmy go na drągu».

    Dźwiga stary i stęka, chłopiec jeszcze gorzej,

    Im szli dalej, im szli sporzej,

    Tym srożej trud uciemiężał,

    Tym bardziej im osioł ciężał.

    Gdy to postrzegli,

    Ludzie się zbiegli.

    Śmiechy się wzniosły:

    «Wzdyć to trzy osły!

    A ten najmniej, co na drągu».

    Niekontent młynarz z zaciągu,

    Rozumu się poradził,

    Syna na osła wsadził.

    Aż pierwsi, co napotkał, nuż się gniewać o to:

    «Ty na ośle, niecnoto! —

    Rzekli do chłopca — a stary pieszo!»

    Więc do kijów gdy się spieszą,

    Aby ich złość nie uniosła,

    Zsadził syna, siadł na osła.

    Przechodziły dziewczęta, mówi jedna do drugiej:

    «Patrz, biedny chłopiec, jak do wysługi

    Ten stary go używa!

    Dziecię z pracy omdlewa,

    A dziad niemiłosierny

    W taki upał niezmierny

    Pieszo go iść przymusza».

    To starego gdy wzrusza,

    Wsadził chłopca za siebie.

    Że dogodził potrzebie,

    Jedzie kontent z wynalazku,

    Ledwo co wyjechał z lasku,

    Znowu krzyk: «Jacy to głupi!

    A kto od nich osła kupi?

    Podróżą go udręczą,

    Ciężarem go zamęczą;

    Chyba skórę sprzedadzą!»

    «Nieźle oni coś radzą —

    Rzekł młynarz — chociaż i łają».

    Więc z synem z osła zsiadają,

    Aż znowu mówią przechodnie:

    «A któż to widział, aby wygodnie

    Osioł szedł wolno, a młynarz za mim.

    Wybacz, bracie, że cię ganim;

    Każdy z ciebie śmiać się będzie,

    Jak się nie poprawisz w błędzie».

    «Nie poprawię — rzekł młynarz — dość przymówek zniosłem;

    Chciałem wszystkim dogodzić i w tym byłem osłem.

    Odtąd, czy kto pochwali, czy mnie będzie winił,

    Nie będę dbał nic o to; co chcę, będę czynił».

    Co rzekł, to się ziściło

    I dobrze mu z tym było.

     



Komentarze

0
Małgosia
1 month ago
"Chciałem wszystkim dogodzić i w tym byłem osłem"...święta prawda!
Świetna bajka!
Pozdrawiamy
Like Like Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0
Ryszard
1 month ago
Bajka bardzo pouczjąca, a moral z niej wynika że chętnie każdy chcialby zostać osłem
Like Like Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
0
Joanna
1 month ago
Dorosli bardziej niz dzieci powinni wyciagnac wnioski. Bardzo pouczajaca.
Like Like Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

Będzie mi miło, jeśli zostawisz swoją opinię.

Wyślij